Strona główna

Nastał czas zimowy, szybciej zapada zmrok. Światła samochodów to realne zagrożenie dla dzikich zwierząt. Zastygają one w bezruchu ponieważ czują się nieswojo, nie identyfikują oślepiających je świateł jako zagrożenie dla ich życia i dlatego będą tak trwać …

GDY NA DROGĘ WYBIEGNIE ZAJĄC, biegnąc wzdłuż świateł samochodu …

zmień na chwilę oślepiające go światła mijania na postojowe – ta prosta czynność pomoże mu odzyskać orientację w terenie i odnaleźć drogę z powrotem do lasu (często jest tak, że albo biega w kółko, jak oszalały, albo stoi nieruchomo, bo szleje mu błędnik).

To samo dotyczy SARNY – należy użyć klaksonu.

Zapyta ktoś – po co wychodzą z lasu? dlaczego wychodzą na drogę?

Odpowiedź jest prosta – to człowiek, rozbudowując infrastrukturę drogową, powstają przecież nowe drogi ekspresowe, wycinając lasy, aby zbudować modne osiedla mieszkaniowe, przyczynił się do występowania zwierząt na drogach, które to przecinają szlaki wędrówki zwierząt, będące do niedawna ich bezpieczną oazą.

GDY ZOBACZYSZ ZWIERZĘ NA DRODZE … ZWOLNIJ, obserwuj uważnie ruch zwierzyny, nie oślepiaj długimi światłami, bo zwierzę zamiast uciec, może nagle stanąć w bezruchu przed twoim jadącym samochodem. Użyj klaksonu.

Jadąc drogami leśnymi zachowaj ostrożność, zwłaszcza na odcinkach, gdzie ustawione są znaki ostrzegawcze o leśnej zwierzynie, są to miejsca, gdzie ich ruch jest największy.

Warto wziąć też pod uwagę, zwłaszcza przed planowaną podróżą, że ruch zwierząt o świcie i o zmierzchu jest najbardziej intensywny.

A JEŚLI DOJDZIE DO PRZYKREGO ZDARZENIA …

Przepisy prawa mówią – w przypadku kolizji z dziką zwierzyną, kierowca, który potrącił zwierzę, powinien:

  1. Zabezpieczyć miejsce wypadku – włączyć światła awaryjne, postawić trójkąt ostrzegawczy dla innych kierujących i samemu, jeśli to możliwe, ustawić samochód tak, aby zabezpieczyć zwierzę przed kolejną kolizją.
  2. Zadzwonić pod numer 112 lub na policję, ta powiadamia administrację leśną lub Koło Łowieckie, które dzierżawi dany obwód łowiecki i ściąga na miejsce zdarzenia lekarza weterynarii.

Dzika zwierzyna jest własnością państwa, gospodarują nią myśliwi – zrzeszeni w kołach łowieckich, które mają w dzierżawie lasy i pola; są to tak zwane obwody łowieckie, podzielone na sektory lub rewiry. Myśliwy lub leśniczy najlepiej będą wiedzieć, co w danym przypadku zrobić – niestety nie zawsze udaje się pomóc zwierzęciu, np. wtedy, gdy ma złamany kręgosłup.

Ważne!

Nigdy nie podnoś zwierzyny sam, pozostań w bezpiecznej odległości od rannego lisa, bo może okazać się, że jest chory na wściekliznę; nie zbliżaj się też do rannego jelenia czy dzika, bo może zaatakować w panice, choćby ostatkiem sił.